Młody kierowca na drodze – jak obejść wysokie ubezpieczenie

W zakresie ubezpieczeń komunikacyjnych, jakie są dzisiaj bardzo szeroko rozpowszechnione nie tylko w wariancie podstawowego, przymusowego dla każdego kierowcy OC, ale także polis dobrowolnych warto wspomnieć o dużym wachlarzu możliwości. Zmotoryzowani mają z czego przebierać, ale niestety wszystko wiąże się z koniecznością płacenia wyższych składek. W przypadku starych drogowych wyjadaczy, którzy prawo jazdy mają już dłuższy czas i cechują się doświadczeniem w prowadzeniu auta bez większych szkód z ich przyczyny, wydatki nawet dodatkowych polis nie są tak duże. W gorszej sytuacji są natomiast kierowcy młodociani.

Im mniejszy staż posiadania prawa jazdy, a także im młodszy wiek posiadacza auta, tym rosną składki ubezpieczenia i nie jest tu mowa o dobrowolnych świadczeniach, na które samodzielnie, dodatkowo decyduje się zmotoryzowany, ale o przymusowym OC, jakim musi się wykazać każdy kierowca i właściciel auta, niezależnie od tego jak często pojazd eksploatuje. Generalnie na wyższe sumy pieniężne za obowiązkowe OC musi się przygotować młody kierowca do dwudziestego piątego roku życia, który ma prawo jazdy krócej niż przez okres trzy lata. Wtedy zwyżki notowane w popularnych towarzystwach ubezpieczeniowych są niekiedy nawet o kilkadziesiąt procent wyższe niż w przypadku tej samej polisy dla osób starszych wiekiem oraz bardziej doświadczonych.

Czy da się tego jakoś uniknąć? Są na to pewne sprawdzone metody i jedną z nich okazuje się wejście  spółkę. Co to oznacza w praktyce? Że dobrze jest w pewnym sensie „obejść” obowiązujące przepisy i zarejestrować się jako współwłaściciel a nie jedyny właściciel danego wozu. Wtedy można korzystać ze zniżek osoby, która figuruje z nami jako współwłaściciel pojazdu.

Kontakt: